Przepisy moje i nie moje, kulinarne sposoby, ciekawostki.
Blog > Komentarze do wpisu
Śledzie w oleju




Swoje propozycje polskich potraw zacznę od najpopularniejszej chyba zakąski czyli śledzika.
Nie wgłębiając się w dalsze alkoholowe meandry, pozostanę przy samej rybce z naszego polskiego Bałtyku.
Śledź to ryba najbardziej popularna w naszym domu - można powiedzieć, że nie gości na stałe, ale mieszka.
Zebrałam sporo przepisów śledziowych, ale i tak najbardziej smakuje wszystkim ta najprostsza wersja.
Kiedy dojadamy zrobioną porcję, po 2 - 3 dniach już muszę robić następną.
Najsmaczniejsze są śledzie "z beczki", ale ja bardzo nie lubię ich obierać, więc w tym momencie ułatwiam sobie sprawę kupując śledzie już oczyszczone.

Składniki:

- śledzie typu "matjasy"
- cebula
- olej

Nie podaję dokładnych proporcji, bo ilość cebuli zależy od upodobań - my lubimy dużo cebulki.

Śledzie opłukać i namoczyć w wodzie na ok. 20 - 30 minut (wodę zmienić 2 razy).
Nie mogą być za bardzo wymoczone, muszą zachować "słony smak".
Cebulę obrać, pokroić na cienkie talarki i zalać wrzącą wodą na ok. 5 minut, odcedzić, wystudzić.
Śledzie osuszyć (można na sicie).
Kroić na niewielkie kawałki - ja to robię na porcelanowej deseczce odziedziczonej po babci, która na niej też kroiła śledzie.
Czuję wtedy taką przyjemną więź z dawnymi kuchennymi czynnościami.
W słoiku układać warstwami śledzie i cebulkę.
Zalać olejem i wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby się "przegryzło".

poniedziałek, 03 listopada 2008, pela910

Zimowy Festiwal Zupy - podsumowanie