Przepisy moje i nie moje, kulinarne sposoby, ciekawostki.
Blog > Komentarze do wpisu
Kardynał pomarańczowy
Źródłową nazwę tego napoju znalazłam w  książce kucharskiej mojej babci - M. Ochorowicz-Monatowa "Uniwersalna książka kucharska" (wydanie międzywojenne)
Tam, wśród napojów alkoholowych zimnych i gorących jest  napój "Cardinal".
Bazą owocową są w nim pomarańcze i sok ananasowy, natomiast alkohole  to  białe wino stołowe i wino szampańskie (jak pisze autorka).
W powojennych przepisach trafiałam już na spolszczoną  nazwę "Kardynał".
Może być także w wersji ananasowej.

Ja robię ten napój tylko raz w roku na Sylwestra , więc do
Kuchni Świątecznej i Noworocznej  pasuje jak ulał.
Robię go od wielu lat  nieco innym sposobem niż podaje książka, podam więc mój przepis.

Składniki:

- 3 duże pomarańcze
- 5-10 dkg cukru
- 1 butelka białego wina (półwytrawnego)

Pomarańcze dokładnie umyć, skroić bardzo cienko skórkę i namoczyć na kilka godzin w kieliszku wina.
Do tego wcisnąć sok z jednej pomarańczy.
Wsypać do wazy cukier, zalać sokiem wraz ze skórkami.
Dwie pozostałe pomarańcze obrać i pokroić w  półplasterki.
Włożyć do wazy i zalać winem.
Lekko wymieszać, aby cukier się  rozpuścił.
Wstawić do lodówki.

Napój podaje się mocno schłodzony.



W sylwestrowym pośpiechu pomyliłam ilość cukru - jeśli ktoś wcześniej skorzystał z tego przepisu, to pewnie mu wyszedł słodki ulepek.
Przepraszam - już poprawione.




środa, 31 grudnia 2008, pela910

Zimowy Festiwal Zupy - podsumowanie